|
Właściciel Jagi jest właścicielem największych klubów w Białymstoku, także Grosik nie ma jak uciec przed nim ze smyczy. W Białym jak Grosicki piwo kupi to za godzine dzwoni do niego ktoś z klubu z pytaniem czy za szybko go nie wypił. Kibice Jagi sami dzwonią do klubu z newsem, że Grosickiego na mieście widziano. Dlatego jeszcze numerów w Białymstoku nie wywinął. Jak przejdzie gdzieś gdzie nie ma takiego nadzoru to stoczy się tak jak w Warszawie.
|