element napisał(a):

A dobrze babsztyl powiedział bo zaczynali być w....iający z tym swoim kontenerem. Od rana smęcą o tym kontenerze i smęcą, jakby większych zmartwień nie było, jak choćby chujowa gra zespołu. To nie rewia mody, pazurki im się nie połamią w tym kontenerze. Sytuacja jest jaka jest i muszą wytrzymać w tym jebanym kontenerze. Śpią na hajsie, wożą się gablotami nie z tej ziemi i jakże wielkie przykre przeżycie czeka - 30 min w kontenerze, w którym i tak im pewnie niczego nie zabraknie. Czerwony dywan im jeszcze pod racice podłożyć.
Zaczyna się sport i 3/4 czasu poświęcają kontenerowi. Niedojebani jacyś
|
w 100% się zgadzam!
Tez mnie wkurza to mówienie i tym kontenerze. Trudno, lepiej tutaj grać przy 2(ale pełbych trybunach) niż na Widzewie przy kilku tys. gdzie na trybunach dzwięki przypominały zabijanie kota, a nie doping.