FraMat napisał(a):

Golański jednak to nie to samo co Łobodzinski. On naprawdę grał silnym klubie i trenerzy na niego tam stawiali. Nie dogadywał się jedynie z Becalim (właściciel klubu), który uważał go za cyrkowca i komedianta.
Jak dla mnie Golański byłby wzmocnieniem na prawej obronie i zmusiłby do Cikosa do nieustannego progresu
|
Jesli Paweł byłby zdrowy to zmusiłby Cikosa do siedzenia na ławie. Osobiście uważam go za prawego obrońce bo nie jestem sobie wstanie przypomnieć jego dobrych występów na lewej flance.
Jak na zawodnika urodzonego w Polsce dysponuje naprawdę dobrą techniką. Przypominam, że spędził sporo czasu na prawej pomocy także potrafi dobrze rozwiązać akcje w ofensywie. Nie są to Alvarezowe wrzutki tylko porządne zagrania.
Jego największą wadą jest podatność na kontuzje.
Cytat:
|
Golański według mnie mentalnie przypomina Wojtusia Łobodzińskiego.
|
Gdyby to był zawodnik o mentalności Łobodzińskiego to po pierwsze nie wyjechałby do Rumuni, po drugie nie dałby tam rady w przeciwieństwie do Pawła, który potrafił wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie. Nawet gdyby tam grał to wróciłby po kilku tygodniach z powrotem do polski bo chłopak załamałby się gdyby był tak traktowany jak Golański przez Becaliego.