|
Golański jednak to nie to samo co Łobodzinski. On naprawdę grał silnym klubie i trenerzy na niego tam stawiali. Nie dogadywał się jedynie z Becalim (właściciel klubu), który uważał go za cyrkowca i komedianta.
Jak dla mnie Golański byłby wzmocnieniem na prawej obronie i zmusiłby do Cikosa do nieustannego progresu
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|