Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
nax
Junior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2488
Stary 05.09.2010, 15:09
Cytat:
Mała dygresja: wczoraj z nudów byłem na meczu... Pań. Druga liga uniwersytecka, USA.
Akurat jeśli chodzi o piłkę nożną w USA to tam jest uważany za typowo "kobiecą" dyscypline. Świadczyć mogą o tym chociaż by wyniki osiągane przez ich reprezentację kobiet na różnego rodzaju imprezach, czy chociaż by to że jest 1 w rankingu FIFA.
Co nie zmienia faktu że tam infrasturtura sportowa i w ogóle profesjonalne podejście do sportu bije nas na głowe. Bo co z tego że będziemy mieć świetne boiska jak nie będzie miał kto trenować młodzieży a w profesjonalnym klubie przygotować fizycznie, ustawić taktycznie zepoł i zmotywować bądź utemperować piłkarza gdy ten zaczyna za bardzo "gwiazdorzyć" na boisku i olewa treningi itp. I wydaje mi się że to jest właśnie chyba zmorą polskich klubów. No bo tu chyba coś jest nie tak z klubami i trenerami, skoro po 60-70 minutach meczu zawodnicy nie mają już siły, zamiast grać "gwiazdorzą" na boisku i zachowują się jak święte krowy...

Cytat:
gówniarze po 18/19 lat zarabiają na dobre fury kopiąc się po czołach w (Ekstra)klasie, nie znacząc w prawdziwym futbolu zupełnie nic
po 1. Tylko ilu tak młodych piłkarzy gra w I drużynach? Niewielu, o ile w ogóle. Na zachodzie tam tacy młodzi piłkarze często już grają jako rezerwowi w mocnych klubach wchodząc w drugiej połowie na 30-20 min ii często są w stanie "wygryźć" starszych kumli z drużyny. Jest to problem, że tak naprawde nie mamy młodych piłkarzy, którzy zastąpią to pokolenie Żurawia i innych. którzy kończą już karierę.

po 2. Zgadzam się z tym co piszesz, ale dotyczy raczej tych 20-paro letnich piłkarzy, których na "gwiazdy" ukształtowały piśmiaki, kasa, brak dobrego trenera, reakcji klubu i po części też niektórych kibiców. No bo jak to jest, że w innych wyżej uplasowanych ligach mimo że zawodnicy zarabiają miliony i są gwiazdami nie osiadają na laurach? Proste - tam skoro nie zapieprzasz na treningu lądujesz na ławie bądź wylatujesz z drużyny (choćby na trybuny), co dla zawodnika oznacza spadek formy i mniejszą kasę. Jeśli gra dobrze to przechodzi do innego, lepszego kklubu bądź dostajesz większą kasę w obecnym. U nas piłkarze nie mają dobrych zamienników, więc i tak grają, zadawalają się tym co mają niechcąc się dalej rozwijać. Często zawodnik nie ma szans na grę za granicę a jeśli już to trafia na ławę, dlatego też lepiej mu grać w polskiej "ekstra"klasie, nie trenują ciężko a kasę jak na polskie warunki zarabiają świetną. Trenerzy nie mają przebicia by cokolwiek zdziałać a klub niewiele robi bo są "sukcesy" więc wszystko się zgadza.

Dlatego, wracając do tematu obecnego sezonu to mam nadzieję, że Maaskant zbuduje solidną drużynę. Myślę, że zawodnicy będą musieli ciężej trenować, jeśli będą chcieli grać a też pyskowanie czy olewanie trenera raczej nie wchodzi w grę. Robert ma (mam nadzieję) poparcie klubu, więc takich jaj jak z Danem też nie będzie. Skoro będą więcej trenować, to w końcu kiedyś zaczną grać. A skoro zaczną grać to zwiększą się szansę na MP. Zresztą, w Polsce wszystko jest możliwe i może się okazać, że uda nam się wymęczyć zwycięstwo, nawet jeśli poziom gry zbytnio się nie podniesie. Wierzę, że MP jest w tym sezonie do zdobycia i duet Holendrów okaże się dla nas zbawienny
Ostatnio edytowane przez nax : 05.09.2010 o godz. 15:12.
Odpowiedz cytując