Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2484
Stary 04.09.2010, 23:57
Mała dygresja: wczoraj z nudów byłem na meczu... Pań. Druga liga uniwersytecka, USA. I co zobaczyłem? Dziewczyny grają na skromnym stadioniku, ale na równej jak stół murawie, za płotem piękne boisko treningowe.

Infrastruktura treningowa taka jak u nas wśród klubów ekstraklasy, jeśli nie lepsza. A przecież to zupełnie amatorski poziom, to są zwykłe studentki. I trenują w takich warunkach!

Co gorsza, babeczki grały większość akcji na dwa kontakty. Przyjęcie - podanie. Również w biegu. Nie widziałem, by piłka im odskakiwała na dwa metry! Jasne, tempo akcji było zupełnie inne - ale podstawy techniki użytkowej opanowane. Większość ekstraklasowych piłkarzy tego nie potrafi...

Do tego świetne przygotowanie taktyczne. Ciągłe wychodzenie na pozycje, ciągły ruch. Gra w trójkątach. Płynne przesuwanie formacji, pressing. Te zagrania były wyuczone na pamięć.

No i przygotowanie fizyczne. Dziewczyny biegały cały czas. Przed meczem (rozgrzewka), w przerwie (odprawa trwała może 5 minut), potem rozgrzewka całej drużyny (rezerwowe + 11tka) przed drugą połową. Oczywiście też rozbieganie po meczu.

Podkreślam - to się dzieje na poziomie amatorskim, w kraju gdzie soccer to dyscyplina egzotyczna (na meczu było góra 100 osób, dzień wcześniej na meczu uniwersyteckiej drużyny footballowej - 13 tys.).

Zastanawiam się: w jakich warunkach u nas trenują juniorzy? Czego są uczeni? Bo efekty widzimy już na naszych boiskach. Typowym produktem polskiej piłki jest nasz Rafał Boguski, zawodnik swego czasu ocierający się o reprezentację, a nie umiejący przyjąć piłki. Lepszą technikę od Boguskiego miała niemal każda zawodniczka wczoraj. Przerażające...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując