Titto napisał(a):

Teraz trzeba sobie powiedzieć, że Jeleń nie jest Diego Forlanem .
|
No nie jest, nie jest
Grunt, że ma równo pod kopułą i nie przerosła go ambicja. Auxerre - ekipa mocno średnia, ale Irek jest tam gwiazdą, ma luz psychiczny. To nie Marsylia czy Lyon, które zna cały świat, gdzie od napastnika wymaga się w strzelaniu bramek regularności szwajcarskiego zegarka, bo inaczej czeka go odstawka. A wielkiej regularności on nie gwarantuje - to zawodnik szybki, dobrze odnajdujący się w ekipach grających z kontry. "Instynktu killera" w nim zero (zresztą poza Frankiem takiego instynktu z polskich kopaczy nie ma nikt...).
Dzięki temu mamy choć jednego (sic!) napastnika ogranego w dobrej lidze europejskiej. Bo Lewandowski się przeliczył, wszak rywalizacje z Barriosem czy Zidanem wygrać mogą naprawdę dobre kozaki, a nie strzelec kilkunastu goli w (Ekstra)klasie

I to martwi - bo kibicować Polakom za granicą trzeba dla dobra kadry, a tu widać, że Robert na dortmundzkich wojażach może stracić.