..Nie należy nie doceniać wagi żydowskiego lobby na Kapitolu, w parlamencie amerykańskim. To najlepiej zorganizowana grupa nacisku, jaka tam istnieje . Nie należy także nie doceniać przekonań - poza lobby - przeciętnego Żyda, który nie żyje w Izraelu. W rzeczywistości wśród większości Żydów panuje przekonanie, że mają rację. A wiara jest czymś trudnym do obalenia racjonalnymi argumentami. Nawet laiccy Żydzi podzielają tę wiarę, że mają rzeczywiście rację. Nie jest więc łatwo nawet z umiarkowanym Żydem prowadzić dyskusję na temat tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. To kwestia bardzo emocjonalna'' =
,,oburzającą formą antysemityzmu''
dobry humor to podstawa
To tak na marginesie toczących się rozmów między Żydami , a Palestyńczykami , pod auspicjami USA.
http://wiadomosci.onet.pl/2217998,12...a_ue,item.html