|
ale Janasa znamy jako trenera który się "nie wpierdala"
więc dla Wojciechowskiego taki trener to marzenie.
Będzie sobie smacznie prezes spał, przyśni mu się skład, dzwodni do P.J. i mówi :
- "Słuchaj Janosik,dzisiaj zagra ten ten i ten"
a Paweł Janas : "dobrze prezesie, ja się nie wpierdalam"
I wilk syty owca cała, a co będzie sie działo z Polonią? Przecież nikt jej nie życzy nic dobrego,mimo że to biedna Polonia której w Warszawie nie ma. Za rok po nieowocnym sezonie, po nerwach J.W. połączą się z jedyną Polską drużyną która z chęcią przygarnie każdy herb,hymn i pieniadze - Lechem POZnań* z Wronek.
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
|