|
No właśnie - optymizm związany z Burligą nie jest moim zdaniem uzasadniony. Nie sądzę by był realną alternatywą dla Cikosa, czy Piotrka.
Nie ma innego wyjścia jak zakontraktowanie minimum jednego bocznego obrońcy, inaczej szybko przyjdzie nam za to zapłacić. Jak się (odpukać) zdarzy kontuzja Piotrkowi czy Erikowi, to jesteśmy w czarnej d....
Po Cikosu widać ponadto skłonność do zarabiania kartek, co powinno jeszcze motywować do znalezienia jego zastępcy.
|