Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2435
Stary 03.09.2010, 09:27
Panowie i Panie,Józef Wojciechowski show,ciąg dalszy. Osobiście to już mi żal Bakero. Na uwagę zasługuje nowa idea profesjonalnego klubu. Zabieranie trenerowi jednego piłkarza co mecz


Zbyt defensywne ustawienie, mało widowiskowy styl gry i zbytnie przywiązanie do niektórych piłkarzy to główne zarzuty, jakie pod adresem Jose Marii Bakero kieruje Józef Wojciechowski. W środę obaj panowie spotkali się by omówić warunki dalszej współpracy.

Czego dowiedział się Hiszpan w trakcie rozmowy? Wszystkie swoje pomysły będzie musiał konsultować z dyrektorem ds. sportowych klubu, Pawłem Janasem, z którym będzie się spotykał dwa razy w tygodniu. Jeżeli panowie nie dojdą do porozumienia, do dyskusji włączą się asystent szkoleniowca, trener bramkarzy i trener przygotowania fizycznego.

To jednak nie koniec "nowości". - Po każdym meczu zawodnicy będą oceniani przez 12-osobową grupę ekspertów. Piłkarz, który będzie miał najniższą średnią ocen, w kolejnym spotkaniu nie zagra, dostanie jakby czerwoną kartkę - mówi Józef Wojciechowski cytowany przez "Przegląd Sportowy". Pierwszą "ofiarą" nowego systemu jest Hiszpan Andreu, którego ma zabraknąć w najbliższym meczu ligowym z Koroną Kielce.

Oczywiście trener Bakero nie był zwolennikiem tego systemu. - Ale oznajmiłem mu, że skoro nie zgadza się z oceną 12 ekspertów, to chyba nie zgadza się z całą ideą profesjonalnego klubu - wyjaśnił Wojciechowski.

Nie ulega wątpliwości, że przy wprowadzonych zmianach Jose Maria Bakero może zapomnieć o jakiejkolwiek autonomii w prowadzeniu drużyny. Podobnie jak nie ulega wątpliwości, że to właśnie on odpowie głową za ewentualne słabsze wyniki drużyny. Nie Janas, który będzie miał wpływ na ustalanie składu i taktyki. Nie eksperci, którzy po każdej kolejce będą pozbawiać Bakero możliwości skorzystania z jednego piłkarza. I wreszcie nie Wojciechowski, który wymyśla te "profesjonale" zasady. Choć przypadek Wojciechowskiego jest akurat zrozumiały. Taki to już jest przywilej właściciela, że może robić co mu się podoba.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 03.09.2010 o godz. 09:29.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując