Amica ma teraz jeszcze 18 poważnych spotkań na jesieni + PP. A wszystko w przeciągu tak naprawdę 3 miesięcy, w dodatku po drodze są przerwy na reprezentację( chyba jeszcze 2). Z ich kadrą nie wierzę żeby byli w stanie wytrzymać takie tempo, gdzieś będą musieli wystawiać ludzi z ME i to całkiem licznie. Żeby uprzedzić ewentualnie pyrowskie riposty- nie piszę tego, żeby komuś dopiec tylko realnie oceniam Waszą sytuację. My mamy swoją własną murzyńską d*pę, z której musimy się wygrzebać, a szczerze powioedziawszy nie wierzę żeby nastąpiło to przed nowym rokiem, o ile w ogóle w tym sezonie. Co nie zmienia faktu, że jakimś cudem może się zdarzyć, że zawalczymy o podium. Ani Jaga, ani Polonia nie są gigantami nie do ruszenia, a reszta mimo wszystko jest w naszym zasięgu, no może poza Amicą, która się pewnie na nas znowu zepnie.