|
Panowie, po pierwsze, jak już rozmawiamy o kapitalizmie, to warto byłoby wspomnieć, że budowlę zaczyna się od fundamentów...
czy Wisła ma jakiś kompleks sportowy? ba, czy posiada jedno znośne boisko treningowe? ile drużyn młodzieżowych? jeszcze dwa lata temu ponoć odcinano im ciepłą wodę dla oszczędności? jakich to mamy skautów, że ściągają nam takie cuda?
i w ogóle, za komuny każda pierwszoligowa drużyna miała obowiązek utrzymywać 12 drużyn młodzieżowych. Dzisiaj ten wymóg to zaledwie 5 czy 6 drużyn. Przy takich budżetach!
zawodnicy są, i to w Polsce. nie mają gdzie i przez kogo być szkoleni. nie mają gdzie nawet poczuć porządnej atmosfery.
ps żeby móc kredytować siebie i swoją firmę, to trzeba liczyć na dużą stopę zwrotu. żaden polski piłkarz - pojedynczo - nie byłby w stanie przyciągnąć tylu widzów, aby wpływy z biletów zapewniły pożądaną stopę zwrotu. może 5-6 naraz, tak, żeby siła hałasu wokół drużyny była maksymalna (czyli np. żurawski+wichniarek+kosowski+golański+radomski+sob iech+sadlok). ale wtedy i żądana stopa zwrotu wzrasta. kredytowanie to bardzo ryzykowna opcja, a są mniej hazardowe.
|