kristos napisał(a):

To czy p.Jawor ma rację , to się dopiero okaże.
Oczywiście taki autorytet piłkarski jak Jawor już to wie ,ja bym jednak proponował jakiś czas odczekać.
Przynajmniej ja tak zrobię .
|
P. Jawor ma rację - po wyprzedaży nie mamy obrońców.
Jeśli jakimś cudem będą omijały nas kartki i kontuzję, a w sytuacjach podbramkowych będziemy mieli więcej szczęścia niż umiejętności - to w niczym nie zmieni to debilności posunięć Basałaja i spółki. BĘDZIEMY MIELI PO PROSTU FARTA.
Chociaż Ty pewnie stwierdzisz, że to geniusz i wizjonerstwo Basałaja, który z fusów w porannej kawie wyczytał, że wspomniane kontuzje i kartki będą nas omijać, a przeciwnicy kryci na radar przez Bunozę i Cikosza w sytuacjach sam na sam będą walili głównie w trybuny. Ale to już Twój problem, nikt Ci nie zabroni żyć w świecie urojeń.
FYI - nie na tym polega sensowna polityka sportowo - finansowa, żeby liczyć na cud. Wręcz przeciwnie - polega ona na przygotowaniu się również na mniej optymistyczne scenariusze.
A teksty o "autorytetach" sobie daruj, bo nie trzeba być znawcą żeby wiedzieć, że po jednym skrajnym obrońcy( mniejsza już nawet o jakość, chodzi o ilość ) to po jednym za mało.
Pisz dalej te swoje kilku-zdaniowe posty o tym, że aktualny prezes ( kimkolwiek by nie był - często się zmieniają ) to mesjasz, bo namaścił go Cupiał. A on, jak wiadomo ( głównie Tobie ) ma PLAN, który tylko dla niewiernych wygląda jak skrajne miotanie się.