mic napisał(a):

Z pewnoscia,jakby mial zasieg ramion z 5m i do tego rekawice posmarowane kropelka
Kibicow on nie obrazal, obrazal bande gowniarzy z ilorazem inteligencji krewetki, ktorzy go wyzywaja, bo maja niezly ubaw. Jezeli to sa wg Ciebie kibice, "to... szacun"
|
Ja rozumiem ze obrazanie zawodnikow nie jest wyjsciem z sytuacji ale jak to jest: kibic nie moze powiedziec W NERWACH co mysli o zawodniku jak ten zawala kolejny mecz jego ukochanego klubu, ale pilkarz moze miec w dupie klub odwalic treningowa panszczyzne jechac do domu, zawalic mecz i nie byc zainteresowany podnoszeniem swoich umiejetnosci ktore moga pomoc w osiaganiu lepszych wynikow przez pracowadce (czytaj wygrane w meczach)?
Przeciez na litosc Boska nikt nie obraza zawodnika jezeli ten pomyli sie raz czy dwa, nerwy puszczaja jezeli doswiadczony zawodnik popelnia szkole bledy w parunastu kolejnych meczach. Swiadczy to albo o komplentym braku talentu albo o braku koncetracji bedacym wynikiem minimalizmu i nonszalancji.