|
No i Kołtoń sam, niechcący ale jednak, już w pierwszym akapicie sobie odpowiedział...
Sensowni Polacy sa starzy! Ostatnei pokolenie dobrze kopiących rodaków (nawet w skali europejskiej) ma koło 30 i ciut więcej - to ci co z powodzeniem przechodzili eliminacje do MŚ 2006 i ME 2008, mimo, że grali z Portugalią, Serbią, Anglia itp. Po nich jednak pustka.
Niedzielan, Żewłakow, Żuraw, Franek, Bosacki, nawet Smolarek (który w rok się odbuduje i stąd ucieknie, za dobry piłkarz na tą ligę), ... To wszystko gwiazdy, ale panowie, na których nie mozna już budować przyszłości.
Stabliną przyszłość buduje się na 20 kilku latkach - ale ci w Polsce albo są co najwyżej przecietni (Peszko), albo mają totalnie nasrane we łbach (bez nazwisk...), albo zwyczajnie giną w starciu na arenie europejskiej (Sadloki i inni łowcy koszulek PIŁKARZY), albo kosztują absurdalne sumy - tu przykładów od groma. Dopóki nie będzie szkolenia ani scoutingu i się młodego kopacza nie wychowa to lepiej kupować za granicą - trafią się dwa niewypadły, ale wystarczy, że ten trzeci wypali i kasa się zgadza.
Popatrzmy na klasyfiacje strzelców - poza weteranami Frankiem i Żewłakowem nie widać polskich przebłysków... Sobiech/Małecki - oni gwarantują może z 14-15 goli na sezon. A taki wynik znamionuje kopacza, który na zachodzie zginie. Żuraw za młodu, Brożek - w formie wrzucali rywalom 20 kilka goli.
Aktualny król strzelców - namaszczony na króla Lewandowski poszedl do przeciętniaka europejskiego i nie pierdnął. Pograł w sparingach, ale potem pół darmowy Japończyk wyrzucił go ze składu, a będzie jeszcze gorzej bo wraca Zidan. On i Barrios to już jednak inna liga. Taka jest wartość piłkarzy grających w tej lidze - nie dziwi mnie zatem, że szuka się taniej za granicą.
Ostatnio edytowane przez felipe : 02.09.2010 o godz. 12:17.
|