Lysy napisał(a):

|
Mariusz wcale taki tragiczny nie jest, potrafi wybronić mecze, jak również popełniać proste błędy. Z czego to wynika? Trudno powiedzieć, może mieć problemy z psychiką, z utrzymaniem ciążącej na nim presji.
|
ale co nas obchodzi z czego to wynika? to naprawdę nie nasza sprawa, ważne jest to że stojąc w naszej bramce popełnia proste błędy które często skutkują stratą bramki. Nie jest bramkarzem na miarę Wisły. Koniec kropka.
Lysy napisał(a):

|
Znaleźć klub to znajdzie bez problemu, tym bardziej jeśli będzie przechodził na zasadach wolnego transferu. Może w zespole nie walczącym ciągle o coś i bez takiej presji wyniku będzie miewał tylko dobre mecze?
|
pewnie znajdzie, pewnie na śląsku. Ale na pewno nie za te pieniądze które zarabia w Wiśle. Marka, jaką Mariusz sobie u nas wyrobił, sprawia, że to prawdopodobnie ostatni kontrakt w jego życiu na tym poziomie. Żaden inny klub z aspiracjami go nie zatrudni, a tylko takie płacą dobrze.
Zresztą, mam wrażenie że wielu innych wiślaków jest w podobnej sytuacji, i zdają sobie z tego sprawę. Dlatego tak ciężko będzie nam się pozbyć ciążącej nam kadry.
Lysy napisał(a):

Oczami wyobraźni widzę Mariusza przyjeżdżającego z nowym klubem i wpisy na forum "Mają Pawełka w bramce, na pewno coś puści" a tu zonk i Mariusz zostanie bohaterem, broniącym wszystko, typową zaporą nie do przejścia dla naszych zawodników
|
Casus zawodnika grającego najlepszy mecz przeciwko poprzedniemu pracodawcy wcale nie jest rzadki, co więcej często ma się to nijak do umiejętności piłkarza.
Może Cie zaskoczę, ale życzę i tobie i mnie aby twoja wizja się spełniła. Bo będzie oznaczała, że nie będzie Mariusza w Wiśle, i co ważniejsze, Wisła znów będzie stwarzała dużo sytuacji w meczu, co znaczy że w końcu będzie grała w piłkę.