Kwalifikacje za nami. Wisła za burtą. Zgodnie z zasadą rozstawiony wygrywa nierozstawiony odpada zakładałem, że Wisła i inne polskie kluby odpadną najpóźniej w IV rundzie kwalifikacji. Nie nastawiałem się na Wisłę w grupie LE ale liczyłem na odpadnięcie po dobrej grze. Jak się skończyło – wiadomo…
Zakładając, że rozstawiony gra dalej gra polskich klubów miała wyglądać następująco
tak grając Polska miła zdobyć 2,5 punktu. Zdobyła 2,0 – 80% tego co zakładałem. Ani Polska ani Wisła nie ugrały póki co tego co można było.
Kiedy zaczynały się kwalifikacje ranking krajowy wyglądał następująco :
Białym kolorem na tym zestawieniu zaznaczone były kraje, które były w zasięgu Polski. Były bo jak pokazuje poniższe zestawienie dystans Polski do krajów „białych” najwyżej 1,834. Czy dystans 1,834 był do odrobienia już po zakończeniu kwalifikacji ?
Białoruś podobnie jak Polska miała 4 rozpoczynające kluby, podobnie jak Polska tylko 1 klub awansował do grupy LE. Kluby białoruskie rozegrały w kwalifikacjach 24 mecze, w których zebrały do rankingu krajowego 3,625 pkt. Polskie kluby startowały na tyle wcześnie, że też mogłyby rozegrać tyle meczów i też uciułać tyle punktów. Mogłyby… ale uciułały tylko 2,0 a więc o 1,625 mniej niż Białoruś. Odpowiadając na pytanie czy można było odrobić 1,834 do Bułgarii odpowiedź brzmi, że raczej nie bo oznaczaloby to konieczność zdobycia 1,834+2,875 zdobyte przez Bułgarie w kwalifikacjach = 4,709 a więc tyle ile nie zdobył żaden kraj w tegorocznych kwalifikacjach. 5,000 miał jeśli dobrze pamiętam Izrael w zeszłym roku co pokazuje, że wynik taki jest możliwy tak czy siak to wynik wyjątkowo rzadki. Tak więc na 21 miejsce szans raczej nie mieliśmy po kwalifikacjach, niemniej jak pokazuje Białorus zdobycie o 1,625 punktów więcej niż to co Polska wykopała jest możliwe…
Polska póki co ma 2,000 punkty co jest 24 wynikiem na równi z 3 innymi krajami co oznacza, że kraj kolejny zajmuje 28 miejsce. Można też powiedzieć też, że jak dotąd Polska osiągnęła wynik na miejscu tuż przed 28 Gruzją. Podobne miejsce bo 27 Polska zajmuje w zestawieniu krajów które teraz zajmują miejsca 17-36 o ile uporządkujemy je wg zdobyczy tylko tegorocznych co pokazuje poniższe zestawienie.
Czy te kwalifikacje były dobre dla Polski ?
Proponuje popatrzeć na poniższe zestawienie a w szczególności na ostatnią kolumne gdzie kolor zielony oznacza, że po kwalifikacjach odległość Polski do miejsca zmieniła się na korzyść (co znaczy, że Polska zbliżyła się do miejsca wyższego niż aktualnie zajmowane przez Polskę, lub że miejsce niższe na które Polska mogła by spaść stało się bardziej odległe) a czerwony kolor oznacza zmiane na niekorzyść.
Jak widać na zielono zmieniły się wyłącznie komórki związane z miejscami niższymi niż Polska. Wszystkie absolutnie wszystkie miejsca bez wyjątku powyżej nas stały się jeszcze bardziej odległe niż przed kwalifikacjami.
Kiedy zaczynały się kwalifikacje napisałem, że w tym roku krajami, które należy szczególnie obserwować to kraje z miejsc 21-28 bo w obrębie tychże miejsc Polska może się przemieszczać. Dziś po zakończeniu kwalifikacji Polska jest na najniższym miejscu spośród tych na kóre mogła spaśc lub awansować.
Polsce nie grozi, że spadnie niżej. Kolejny w rankingu kraj reprezentowany jeszcze w rogrywkach to Węgry. Jedyny Debrecen nie zdobędzie 22 punktów tj 11 razy zwyciężyć. Warto zauważyć, że droga do finału LE to 16 meczów…
Po tegorocznych kwalifikacjach także 21 miejsce stało się poza zasięgiem Polski. Bułgaria ma jeszcze dwa kluby a dystans dzielące Polskę wymaga zdobycia 11 punktów wiecej niż dwa klubuy bułgarskie. Dość powiedzieć, że 11 punktów to po prostu jeden remis i 5 zwycięstw z takimi klubami jak Manchester, Juventus i Salzburg, który w zeszłym roku wygrał wszystkie 6 meczów w grupie LE.
Szczerze mówiąc nie wierzę by Polska podniosła się w tym roku z 28 miejsca, wyżej niż na 27 miejsce w miejsce Szwecji, która nie ma już w grze klubu.
BATE i Rosenberg w kwalifikacjach na 6 meczów 4 razy zwyciężali, raz remisowali raz przegrywali więc pewnie każdy z nich coś ugra przez co 2 punkty o które Lechowi będzie cholernie ciężko nie wystarczą do awansu Polski. Bo nie wierze by Lech zdobył dla Polski więcej niż 3 punkty.
Według wielu Wisła w tym roku zaliczyła największa wtopę pucharową. Gdy jednak zabrałem się za ranking klubowy okazało się, że kiedy chciałem zobaczyć na jakim miejscu była by Jaga i Ruch w rankingu klubowym, gdyby miała tyle punktów ile przysługiwało jej z tytułu 20% rankingu krajowego to okazało się, że była by dokładnie jedno miejsce za …Garabag Agdamem ! Pomyślałem wtedy – skoro dwukrotna przegrana z Ruchem w lidze lub z Jagą nie była by dla nas czymś nie do pomyślenia i zarazem końcem świata to niby czemu tak bardzo przeżywamy dwukrotną porażkę z klubem, który w rankingu klubowym UEFY jest wyżej niż Jaga i Ruch?
Tak czy siak.
Wszystkie polskie kluby grające w tegorocznych rozgrywkach ugrały conieco do swojego rankingu. Wszystkie te punkty są sumą 20% rankingu krajowego i punktów pocieszenia. Tylko Lech ma szanse (małe bo małe ale…) na punkty zdobywane przez siebie.
Szczegóły ukazuje poniższe zestawienie.
Co z tego wynika? Pomimo azerskiej wtopy Wisła zwiększyła liczbę punktów w rankingu klubowym w stosunku do zeszłego roku. Było to możliwe dlatego, że odpadł w miejsce sezonu gdzie Wiśle przysługiwało jedynie 0,225 pojawiło się tegoroczne 1,400. Zmiany liczby punktów polskich klubów w rankingu klubowym ukazuje poniższe zestawienie
Jak liczba punktów przekłada się na miejsce klubu w rankingu w stosunku do zeszłorocznego rankingu pokazuje to poniższe ostatnie zestawienie.
Wisła jak widać awansowała o 24 miejsc. Obecnie za Wisłą jest 9 klubów jeszcze grających i 5 klubów. które dzieli mniej niż 0,420 od Wisły co pewnie zniwelują poprzez 20% z rankingu krajowego.
Kiedyś napisałem, że można podzielić kluby ze względu na liczbe punktów w rankingu klubowym. Pisałem o tym tu
http://wislakrakow.com/forum/showpost.php?p=934412&postcount=102 Po tegorocznych rozgrywkach Wisła ciągle jest na poziomie średnim – właściwym klubom, który wystarcza do rozstawienia w III rundzie kwalifikacji do LE.
Lech dzięki tegorocznemu wynikowi już teraz balansuje na granicy poziomu dobrego to jest wystarczającego do rozstawienia w ostatniej rundzie kwalifikacji do LE lecz ciągle niewystarczającego do rozstawienia w ostatniej rundzie kwalifikacji do LM.
By jednak nikt nie pomyślał, że się nic nie stało złego, że Wisła odpadła z azerami pragnę uświadomić, że przyszłoroczny ranking klubowy 2012 decydujący o rozstawieniu lub nie w sezonie 2012/2013 Wisła rozpocznie od 5,158 tak małej liczby punktów, że Wisła nie mieścić się będzie w kategorii klub „średni” to jest klub, który ma liczbe punktów wystarczającą do rozstawienia w III rundzie kwalifikacji do LE.
Niestety. Z klubu, który pokonywał Parmę, Barcelonę, Schalke itp. Wisła stała się marnym klubem, który nie potrafi przejść Azerów, Norwegów, Estończyków i Gruzinów, klubem, któremu grozi za dwa lata, ze w III rundzie kwalifikacji do LE będzie nierozstawiony trafiał na kluby takie jak Liverpool i Juventus.