St@chu napisał(a):

Kolega Karherop przegapił fakt, że wciąż można kontraktować wolnych zawodników?
Mimo, że na nasze transfery zawsze patrze jak najbardziej pesymistycznie to obecnie wydaje mi się niemożliwością brak podpisania kontraktu z jakimkolwiek obrońcą...
Ale od razu zastrzegę, że już nie jedna taka niemożliwość stawała się możliwa w najnowszej historii naszego klubu...
|
woocashx napisał(a):

|
A kolega senior chyba nie zakodował, że można pozyskiwać zawodników z kartą na ręku. Nie wierze, że przynajmniej jednego z bocznych nie zakontraktują. Bo to by była kpina
|
oczywiście że nie zapomniałem , ale jest to jedno ale .
dobry , w szczególności boczny obrońca , jest bardzo porządanym kąskiem dla wielu klubów , ci , którzy byli do wzięcia za darmo i prezentowali klase która kwalifikowała by ich do gry w Wiśle juz dawno znaleźli sobie dobry klub . Liczenie że przyjdzie do nas świetny zawodnik na boczną obrone po zamknieciu okienka , za darmo jest jak liczeniem na upały w grudniu .
W ostatnich 10 latach do klubu
po zamkniecu okna transferowego z kartą w ręku przychodziło zaledwie kilku zawodników , najcześciej byli to piłkarze z Afryki ( ala Dudu ) którzy szybko kończyli swoją 'przygode ' z Wisłą . Jak już przychodzili do nas wartościowi zawodnicy z kartą w ręki ( np Penksa ) to odbywało się to w trakcie trwania okienka gdzie piłkarze intensywnie poszukiwali sobie klubu .
Nie zdziwi mnie także , jeśli w najbliższych dniach zacznie się w Wiśle serial " testowanie bocznego obrońcy " który skończy sie najwcześniej w styczniu 2011 , jak ostatnio wypadały testy przypadkowych zawodników wszyscy wiedzą .
Włączyc Nalepe na stałe do kadry pierwszego zespołu i niech go Maakant szlifuje , śmiem wątpic czy będzie gorszy na środku od Kowalskiego , a na prawej obronie będzie prezentował przynajmniej poziom Cikosa . Widze jedynie takie rozwiązanie na dzień dzisiejszy . Nalepa ma papiery na naprawde dobrego obrońce .