czyli jesteś jeszcze młody i masz nie wykształcone kupki smakowe... z resztą tak samo jak i ja... chociaż ja już zaczynam wyczuwać charakterystyczny smak np. Arbega albo Glenmorangie.
Ballaś to nie jest perfum... człowieku biorąc pod uwagę cenę i jakość to ballaś miażdży...
jak mam ochotę walnąć coś konkretniejszego w smaku to tylko ballaś...
jak podchodzi ci daniels to baaaardzo polecam bushmillsa... owszem jest poniżej danielsa ale jest kilkakrotnie lepszy :] takie jest przynajmniej moje zdanie...
a jeśli chodzi o burbon to na polskim rynku nie ma nic ciekawego... JB średniawka... jest Woodford Reserve, który bardzo mi podchodzi ale drogi trochę...
ode mnie:
SoCo z colą i limonką na lodzie
Żołąd miętowa z colą
Finka cranbery z sprite
Jeger z RB oczywiście
dzisiaj w pracy zamierzam spożyć tego ostatniego... oczywiście nie raz... :]
pozdro