Rob_Zombie napisał(a):

Dziwi niekonsekwencja. Ganisz Mariusza że nie wychodził do dośrodkowań, podczas gdy Jovanić w swoich występach również stał jak kołek na linii przez cały czas.
Po czym w ogóle wnosisz że 'Jovanić bije go o głowę'? Nie twierdzę że tak nie jest, ale w tych meczach w których grał nic jeszcze nie pokazał.
|
Pokazał się dużo pewniej niż Pawełek. Poza tym, gdyby Milan wyszedł do tego dośrodkowania w meczu z Widzewem, byłaby bramka. Nie sięgnąłby tej piłki, a stojąc na linii wybił ją. Nie sądzę po tej jednej akcji, ale po meczach np. z Szawle i Karabachem.Szawle u nas miało jeden strzał i Milan go wyciągnął i takiego bramkarza musimy mieć, że nawet jak będzie pół sytuacji w meczu, bramkarz musi to wybronić. Poza tym po kiego diabła ściągać gości zza granicy, żeby siedzieli na ławce i byli "konkurencją" dla Mariusza

To niech na ławce siedzi chłopak z ME, łyka atmosferę meczów, oswaja się. Pawełek swoim zachowaniem wobec kibiców Wisły, babolami przeplatanymi udanymi interwencjami (notabene bramkarskie babole zwane są już "pawełkami"), nie zaskarbi sobie już naszego zaufania.
Titto napisał(a):

|
A moim zdaniem pokazał, w meczu z Widzewem spisał się bardzo dobrze zaliczył kilka naprawdę udanych parad.
|
Zgadzam się - piszę o tym wyżej.
snyrting napisał(a):

Sto razy już było mówione.
Mariusz to taki typ zawodnika, który świetnie prezentuje się na treningach, ale gdy wychodzi na mecz to zżera go presja co kończy się błędami.
Maaskant dał wszystkim graczom czystą kartę więc Pawełek będzie bronił do pierwszego poważnej wpadki.
Ja się bardziej zastanawiam jak na atmosferę w naszej szatni wpłynie nieudana próba pozbycia się Piotra Brożka. Nie jest tajemnicą, że transfer Pietii był autorskim pomysłem Basałaja, który miał wyeliminować "jednostki społecznie szkodliwe" z drużyny. Teraz gdy się to nie udało Piotrek tym bardziej może zacząć szaleć, bo wie, że i tak nie ma nic do stracenia. Paweł B. też nie przejdzie przecież do porządku dziennego nad próbą pozbycia się jego brata a "the brothers" mają z pewnością posłuch u Polaków w Wiśle.
Nie zazdroszę Maaskantowi.
|
Wóz albo przewóz. Albo będziemy oglądać żenadę w dalszym ciągu albo Maaskant zrobi sobie posłuch. Cupiał nauczył się, że za wyniki odpowiedzialny jest nie tylko trener, ale w głównej mierze zawodnicy, więc treneiro będzie miał szansę wykazać się dłużej. Jak zawodnicy nie będą zapierd.... po boisku, to nic z tego nie będzie.