Titto napisał(a):

Jeśli byłby jakiś transfer dokonany przez klub przed zamknięciem okna transferowego na pewno bylibyśmy o tym poinformowani więc nie oczekujcie, że jutro na prezentacji Boukhariego zobaczymy jeszcze jakieś nowe twarze. Co najwyżej możemy spodziewać się przyjścia jakiegoś wolnego zawodnika, a tacy zawodnicy nie są z najwyższej półki.
Awans do następnej edycji Ligi Mistrzów jest naprawdę mało realny. Cała linia obrony jest do przebudowy Cleber w grudniu kończy karierę, Chavez wraca z wypożyczenia po roku to samo pewnie z Cikoszem, któremu zarząd zapewne nie przedłuży kontraktu. Wydaje mi się, że lepiej by było kupować zawodników już gdzieś sprawdzonych, a nie najpierw wypożyczać jakiś gości i co roku wypożyczać nowych oni wszyscy muszą się zgrać... W ogóle wydaje mi się, że okres dwóch lat jakie daliśmy Holendrom na zbudowanie drużyny z prawdziwego zdarzenia to za mało, na to trzeba pracować dłuższym latami...
|
Śmieszą mnie teksty, w których podnosi się, że na budowę drużyny potrzeba czasu, że możemy ten sezon spisać na straty itp. Czasu potrzeba, ale na ogrywanie takich zawodników jak Bunoza czy Czikosz, a wcześniej Marcelo czy Diaz, którzy przed przyjściem do Wisły nie widzieli profesjonalnego futbolu. Jeśli sprowadza się klasowego, inteligentnego piłkarza, to ten po kilku jednostkach treningowych łapie styl drużyny, a po pół roku w pełni dopasowuje się do zespołu. Ile lat grają ze sobą Brożki, Boguski, Małecki, Sobol, Jirsak. Idąc takim tokiem myślenia Wisła powinna grać jak z nut, gdyż piłkarze znają się jak łyse konie. Oczywiście aspekt zgrania jest ważny, ale ważniejsza jest jakość piłkarzy. Śmiem twierdzić, że przypadkowo dobrana 11 średnich piłkarzy z ligi niemieckiej, francuskiej czy włoskiej spokojnie poradziłaby sobie z wszystkimi polskimi drużynami.
Wiśle potrzeba przede wszystkim nowej jakości. Do tego są potrzebni klasowi gracze i słusznie, że pozbywamy się jak największej ilości piłkarzy, którzy są naznaczeni symptomem porażki. Niemniej jednak niepokoi brak sensownej reinwestycji pieniędzy uzyskanych z transferów. Jeżeli nie dołączy do nas co najmniej jeden klasowy, boczny obrońca, to nasza polityka transferowa będzie zakrawała o sabotaż.