Pan Jotka napisał(a):

|
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/pol...wiadomosc.html Przeczytajcie sobie ile dostał bramkarz w Roda Kerkrade i odniescie to do zarobków Łobodzińskiego. Liga holenderska jest mocna(tylko bez durnych gadek o 2 mocnych zespołach-bo to bzdura), konkurencja duża a jak widać na zarobki trzeba nieźle zapracować. A u nas rozdawnictwo, opierprzanko, 3 msce wakcji zimowych i są ciągle przemęczeni. Jak sie kluby nie opamiętajcą to skończą jak kkluby żuzłowe w tym roku, albo jak Odra Wodzisław po przegrzaniu się finansowo.
|
Tez na to zwrocilem uwage
Ekstraklasa to typowy przykład przerostu popytu nad podażą
rodzime kluby JUŻ maja pieniądze
ale JESZCZE nie mają scoutingu
a do tego szkolenie w Polsce leżało i kwiczało dobrych kilkanaście lat
teraz zbieramy tego efekty
Ale pod tym wzgledem chyba idzie ku lepszemu -
bo kopacze którzy jeszcze kilka lat temu bezproblemowo za swoja stawke znalezliby klub w ekstraklasie
albo sa na bezrobociu(Jarzebowski, Szala, Szamotulski)
albo w 1 lidze na gorszych warunkach(Piechniak, J.Kowalczyk, zaciąg w Niecieczy)
albo musieli uciekać aż na Syberie, żeby finansowo nie stracic(Kowalewski, Grzelak)
Właściwie rynek psuje juz tylko Wojciechowski proponujący zawodnikowi klasy Nowaka grubo ponad 300 tys E za sezon