1q2 napisał(a):

Te cyferki jakoś wyglądają ale jak się je uszczegółowi to jak byk wychodzi że szansy nie dostał.Wtedy myślałem że słusznie, teraz po czasie można stwierdzić że nie słusznie.
A konkrety?
Gra, potem kontuzja , po kontuzji 2 mecze po 45 i kilka ogonów.Koniec sezonu - Przygotowania, można powiedzieć że dopiero teraz jest przygotowany do sezonu.Sezon 08/09 i co się dzieje - Niedzielan wchodzi na 1 mecz w pierwszym składzie, gra 45 minut i to jest w zasadzie jego koniec w Wiśle.Po jednym 45 minutowym występie.Potem zostają mu tylko ogony bądź w ogóle nie gra - tak jest przez cały sezon, wychodzi średnio co drugi mecz i przebywa na boisku średnio 19 minut
Jeśli dla Ciebie skreślenie zawodnika po 45 minutach i wpuszczanie go co któryś mecz na 'ogony' to danie szansy - to ok ale dla mnie to jest skreślenie go po 45 minutach.
Tak jak pisałem, wydawało mi się to słuszne, jak się okazało takie nie było ale pisze to bez jakiś pretensji do Skorży.Nikt się nie domyślał że trzeba postawić na gościa w kilku meczach i odpali.
|
Pare razy zagrał w pierwszym składzie jesienią 08/09, ale trzeba przyznać, że wtedy w życiowej formie (zwłaszcza biorąc pod uwagę to co wyrabiają teraz) byli Boguski i Brożek i ciężko było stawiać na Wtorka, podczas gdy mieliśmy chyba najlepszy duet napastników w lidze, który w tamtym sezonie strzelił 28 goli. W dodatku Niedzielan otrzymywał też szansę w PE i PP, przeciwko takim zespołom jak rezerwy Lechii Gdańsk i nawet wówczas nie był w stanie pokonać bramkarza rywali. Niestety Wisła w tamtym czasie nie mogła sobie pozwolic na wystawienie Niedzielana przykładowo w 5 meczach pod rząd przez 90 minut, bo trzeba bylo bić się o każde punkty, żeby ostatecznie sięgnąć po mistrzostwo.