wolfy napisał(a):

O ile pamiętam, to jego problemy zaczęły się na dobre wtedy, kiedy na własne ryzyko wyszedł w meczu, bo kadra była mocno zdekompletowana. Kontuzja się odnowiła, Peter zszedł przed czasem i od tego momentu zaczęły się na dobre jego kłopoty.
Przy tym co wyprawia Cikos zdrowy i w formie Singlar byłby prawdziwym zbawieniem.
|
Chyba źle pamiętasz. Singlar wszedł za Alvareza, który miał problemy z brzuchem, a potem puścił mu jakiś mięsień i na własną prośbę dograł do końca. Co jakiś czas owijano mu udo taśmami. Mecz z Bytomiem w zeszłym sezonie w Sosnowcu.