eye63 napisał(a):

A ja się z tobą nie zgadzam. 30 meczów w pierwszej drużynie (nie ME) z czego 11 w wyjściowym składzie to nie jest mało.
Piszesz że nie dostał zaufania, ale on je dostał, na tyle na ile
mógł dostać. Wszyscy dobrze wiemy jakie gromy padają na trenera gdy Wisła jakiegoś meczu nie wygra. Skorża potrzebował napastnika i bramek na 'już', na 'teraz'. Nie na kiedyś tam, bo 'może wypali'. Może wypali, ale może nie, a do końca ligi walka o mistrza była wyrównana. Gdybyśmy tego mistrzostwa nie zdobyli to nikt by Skorży nie usprawiedliwiał 'aa bo przecież chciał dać się rozegrać Niedzielanowi, to ok, nie ma problemu'. Każda bramka była na wagę złota.
Piszesz o Brożku, ale ten nawet w poprzednim sezonie grając padakę był kluczowym zawodnikiem, strzelał, może nie hurtowo ale jednak. I asystował wiele razy. Jego gra w porównaniu do gry tamtejszego Niedzielana to jednak półka, jak nie dwie wyżej.
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"