0 22 napisał(a):

http://www.sport.pl/pilka/1,65039,83...y_za_bunt.html
Ręce opadają.
?
P.S. Rozśmieszył mnie dziś Żurawski w przeglądzie. Na podobną chorobę zapadł Pączek. Mianowicie po wygranym meczu w fatalnym stylu również opowiada dyrdymały o tym, że czasami jest tak, że gra się pięknie i nic z tego nie wychodzi, a czasami fatalnie i się wygrywa. I że to drugie lepsze. To jedna z ulubionych śpiewek piłkarzyn. Szkoda, że nie znalazł się dziennikarz, który wreszcie zapyta: "No, dobrze prosze pana, w założeniach to co pan mówi jest słuszne, ale.... kiedy zdarzył się pańskiej drużynie taki mecz, że graliście pięknie i przegraliście?". Bo raczej domeną naszych kopaczy stało się fatalne przegrywanie, nudne przegrywanie, nudne wygrywanie i ewentualnie - bardzo rzadko, efektowne wygrywanie. Pięknej porażki to już dawno nie widziałem.
|
Kurczaczek
to współczucie, że przez ubiegły rok cały czas rozśmieszał Cie Iwański, Wasz rozgrywający.
Jak to jest kibicować drużynie i zawodnikom z których się śmiejesz?
Domyślam się, że nerw rośnie, przecież to "Legia o jakiej marzyliście".
Nieważne jakim stylem grali, beznadziejmym czy super hiper. Wynik z Bytomiem poszedł w świat, i wole to 2-1 po beznadziejnej grze, niż porażke po walce. Sory, Mistrza sie wygrywa na wioskach, nic sie nie zmieniło.
A dupka musi bolec, ze się u siebie z jakimś Bełchatowem przegrywa 0-2. Tyle ludzi, taki stadion, tyle zawodników nie z tej ziemi......Nowa Legia.