|
Tak dalej być nie może.
Musi zostać napisany precyzyjny regulamin, regulujący zachowanie byłych piłkarzy, trenerów i działaczy Wisły, gdy zdecydują się przejść do konkurencji. Wiadomo przecież, że Wisła to:
1. Dobro Najwyższe, godne najwyższego szacunku zarówno za życia delikwenta, jak i po śmierci (sprawdzić, czy Iksińskiego rodzina pochowała w barwach klubowych, a na pogrzebie śpiewano "Jak długo na Wawelu")
2. Jeśli są jakieś wątpliwości, np. chore uczucie lojalności wobec nowego pracodawcy - patrz punkt 1.
W razie złamania regulaminu - możliwość złożenia samokrytyki, możliwe odpuszczenie win po sfinansowaniu następnego wyjazdu dla min. 100 Ultrasów. Recydywa - spalenie na stosie.
PS. Panowie, naprawdę nie ma większych problemów?
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|