Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 29.08.2010, 07:06
bonawentura napisał(a):Wyświetl post
Mnie też to cieszy. Najwidoczniej Brożkom nie chce się zapierniczać na treningach.
dziwne macie podejście. Mnie to nie cieszy bo to oznacza, że albo stracili formę, albo zaangażowanie. Z czego tu się cieszyć? Że nie są w stanie pomóc drużynie? Faktycznie powód do radości...

Co do meczu, było źle. Źle pod każdym względem, oprócz wyniku. Nasi piłkarze zupełnie nie radzą sobie z pressingiem, mają kłopoty praktycznie w każdym elemencie futbolowego abecadła. Ciężka praca przed Maaskantem lub wymiana połowy składu w zimie, skłaniałbym się ku temu drugiemu rozwiązaniu.

Jeśli chodzi o nasze nowe nabytki, to podobał mi się Rios, ale tylko w II połowie. Przyznaję również, że pomyliłem się co do Bunozy, myślę, że będzie z niego solidny stoper. W przyszłości.

Natomiast gra Cikosa utwierdza mnie w tym, że miałem racje będąc jego zadeklarowanym przeciwnikiem. Singlar - wracaj!
Żuraw był jednym z najsłabszych na boisku, niestety, bo osobiście go lubię. Raził niesłychaną w jego wypadku ilością strat.
Paljic - na 4.
Zgadzam się również z Andrzejem Iwanem, który zauważył, że graliśmy dwoma napastnikami, którzy lubią rozgrywać piłkę z głębi pola, cofnięci. Brakowało nam kogoś na przysłowiowej "szpicy", kogoś, kto gra w linii z obrońcami. Szkoda, że Paweł nie jest w formie.

Z naszej starek gwardii tradycyjnie do wymiany Boguś i Jirsak. Mam nadzieję, że to ostatnia ich runda w Wiśle. Sobol ambitnie, ale widać po nim jego lata. Cleber - profesor, Mały - tak sobie. In plus Diaz. Czyżby znowu łapał wiatr w żagle? Oby...
Ostatnio edytowane przez willow : 29.08.2010 o godz. 08:20.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
Odpowiedz cytując