1q2 napisał(a):

|
Bunoza przy Cleberze to dziecko ale zrobił na mnie pozytywne wrażenie dziś - Nie zgodzę się z Tobą Eustachy że był przeraźliwie wolny - on wygrał kilka pojedynków typowo biegowych z napastnikami.Może będą z niego ludzie ale to jest melodia przyszłości.
|
Cieszę się, że ktoś w końcu docenił Gordana. Naprawdę denerwujące jest to ciągłe nazywanie go "szortem", jechanie po nim, stawianie w jednym rzędzie z Cikosem, który owszem na razie sprawia wrażenie beznadziejnego. Bunoza został powołany do reprezentacji Bośni a ogórki tam raczej nie grają. Miał jeden nieudany mecz z Karabachem, ale można to zrzucić na karb debiutu oraz fantastycznego partnera w postaci Kowalskiego. Z Gordana będą ludzie, zobaczycie, już w meczach z Widzewem i Polonią bardzo mi się podobał, jak nabierze ogrania, niezbędnego na tej pozycji, to ze swoimi warunkami fizycznymi, świetną mimo wzrostu koordynacją oraz co najmniej dobrą jak na stopera techniką, może być ostoją naszej defensywy. W dodatku posiada bardzo dobre uderzenie z lewej nogi, co pokazał m.in z Widzewem, próbował też dzisiaj. Także moja ocena tego zawodnika jest jak najbardziej pozytywna, współpraca z Cleberem wygląda coraz lepiej.
Inna sprawa to występ Radka Sobolewskiego. Chciałbym poruszyć pewną delikatną sprawę, która na forum czasami się tak cicho przemyka, co odważniejsi zaczynają o tym mówić, ale tak jakoś nie wprost. A prawda jest taka, że niestety Sobol, to już nie jest ten sam Sobol, co choćby sprzed roku nawet.
W tym momencie jest to zawodnik kompletnie bez formy. Pokazały to już mecze z Azerami, pokazały mecze ligowe. W środku mamy dziurę, nie ma pressingu, nie ma odbioru, nie ma kreacji.. Mizeria. Fatalnie układa się jego współpraca z Jirsakiem, co w dużej mierze jest też winą Czecha, który przeważnie gra tak, że należy się zastanawiać czy czasami nie uciekł z boiska, bo jest tak niewidoczny. Tym niemniej jednak środek pola to nasz bardzo słaby punkt, a Radek z zapory nie do przejścia, z płuc i z serca Wisły stał się jej jednym z najsłabszych graczy. Już Wilk, który teoretycznie powinien się dopiero od Sobola uczyć sprawiał znacznie lepsze wrażenie i to nie tylko dzisiaj, ale także z Widzewem. Uspokoił grę, zanotował kilka ważnych odbiorów, regulował tempo, a w dodatku wystawił piękną "patelnię" Żurawskiemu (który pomijając bramkę i udział przy pierwszej zagrał dzisiaj tragicznie). Moim zdaniem czas Sobolewskiego w Wiśle powoli mija. Nie chce burzyć, żadnych mitów, wiem że Sobol zawsze daje z siebie wszystko, ale myślę że z Jagą od pierwszych minut powinien zagrać jednak Wilk. Jest w naprawdę dobrej formie(może dlatego, że większość okresu przygotowawczego przepracował u tych z Klerychowa), warto dać mu szansę. W dodatku liczę na powrót do formy Garguły, bo sądzę że stworzyliby całkiem ciekawą parę środkowych pomocników - "Guła" jako ten bardziej ofensywny i Wilk jako ten trochę cofnięty.
Mecz z Polonią pokazał, że piłkarze i trener mają duuużo pracy przed sobą. Liczę, że styl gry, szybkość i polot wrócą wraz z powrotem na Reymonta. Bo dzisiaj, włączając w to jeszcze pogodę to wszystko tak smutno wyglądało, nasza gra, stadion Hutnika, doping. Na Reymonta, w naszym domu będzie lepiej! Trener pozna drużynę, wcieli w życie swój pomysł na grę, my pomożemy fanatycznym dopingiem i będzie lepiej, także poczekajmy jeszcze z lamentami
