|
Szacun dla Clebera. Szczerze mówiąc - mam wielką nadzieję, że synowie odziedziczyli choć część charakteru po ojcu i będą zapitalać dla naszej Wisełki, bo sam Clebi chce skończyć z piłką w zimie. Pod koniec meczu już nie wychodził na stałe fragmenty, itd - widać, że może nie taka kondycja, ale ciągle jak na naszą ligę jest NIESAMOWITY - waleczny, ambitny, choć w zasadzie osiągnął już wszystko co miał do osiągnięcia i mógłby mieć to wszystko w dupie, doczekać tylko do końca kontraktu...
E: Diaz nie potrafi blokować dośrodkowań, daje się łatwo obejść, ale za to ratuje nam dupę w 90% sytuacjach, gdzie żaden inny zawodnik by jej nie uratował... Dziwny zawodnik, doprawdy.
Ostatnio edytowane przez Maćko : 28.08.2010 o godz. 20:16.
Chcesz mieć prawo do komentowania? Rusz dupsko na wyjazd!
|