|
Szczebrzeszcz też mnie to zastanawiało.
W ostatnich latach do Polski wrócili Frankowski, Wichniarek, Mięciel, Niedzielan, Żurawski i Żewłakow. Dokładnie połowa zrobiła różnice w drużynie, do której dołączyli. Pozostała trójka, pozwólcie, że zacytuje klasyka: "nie musi nikomu nic udowadniać".
Ciekawym przykładem, z którego można wyciągnać jakies wnioski jest przebieg kariery Niedzielana. Otóż gdy w 2007 roku trafił do Wisły, to szału nie zrobił. Oczywiscie można to zrzucić na karb kontuzji, ale on przeciez z naszej druzyny odszedl już jako zdrowy zawodnik. Gdy nastomiast trafił do Chorzowa, pod skrzydła dobrego terenera, to nagle się okazało, że Wtorek nie zapomniał jak się strzela bramki.
Co z tego wynika? Moim zdaniem jeżeli weteran trafi do klubu, w którym jest dobry trener potrafiący wykorzystać potencjał i umiejętności takiego zawodnika oraz, co bardzo istotne, umie go odpowiednio zmotywować, to taki gracz błyszczy.
|