|
Miejmy nadzieję, że Maaskant będzie wymagający dla piłkarzy, tak jak był Petrescu, a dołoży od siebie jeszcze kilka fajnych schematów rozgrywania piłki w ofensywie.Uważam, że trener powinien mieć maksymalne zaufanie ze strony władz klubu i wolną rękę w ocenie przydatności poszczególnych piłkarzy do drużyny. Jeśli uzna, że należy pożegnać się z Jirsakiem, Łobodzińskim, Kowalskim, Pawełkiem, Brożkami, to należy wystawić tych piłkarzy na listę transferową. Nie chcę w naszej drużynie symulantów, sabotażystów. W moje ocenie postawa Piotra Brożka w meczach z Karabachem dyskwalifikuje go jako Wiślaka. Dla mnie to był jawny sabotaż pozycji lewego obrońcy, gdyż Piotruś chciał już na stałe grywać sobie z braciszkiem w ofensywie i dlatego tak beznadziejnie prezentował się w obronie.
22 osobowa, wyrównana, solidna kadra + trener, który wystawia piłkarzy aktualnie będących w najlepszej dyspozycji, to gwarancja sukcesu we współczesnym futbolu.
Transfery dokonane przez Basałaja należy ocenić jako przeciętne, ale jest jeden pozytyw - nie trzeba się żadnego z naszych gwiazdorów prosić o to, żeby powalczyli w meczu. Niedługo bardzo znane nazwiska nie będą łapały się na ławkę rezerwowych w Wiśle i jest to pierwsza oznaka wprowadzania profesjonalizmu do Wisły. Liczę, że Maaskant będzie umiał posprzątać tę ,,stajnię Augiasza" i jego praca będzie początkiem nowej, lepszej Wisły.
|