wolfy napisał(a):

Taaa, "podstawowych".
Odróżniaj zawodników, którzy ciągną drużynę za uszy ( takich jak Marcelo i Głowacki ) od cieci, którzy są w podstawowym składzie, bo akurat nie ma nikogo lepszego. U nas przez półtora roku podstawowym zawodnikiem był Łobo.
Bełchatów - poza sezonem w którym grę robili im Garguła z Matusiakiem - opierał się głównie na kolektywie. Wymieniono jednych przeciętnych piłkarzy na innych, zamiast chimerycznego pseudonapastnika ściągnięto takiego, co ma zdrowie i bramki strzela - niby czemu mieliby grać gorzej?
|
Zapomniałem, że nigdy nie dałes się przekonac. Dołożę Ci jeszcze Rachwała, ale wiem słaby był i szkoda o nim wspominac.