FraMat napisał(a):

|
Z kolei metoda "hard work" nie polegała na zwiększonych obciążeniach treningowych (skąd się to pojawiło, nie wiem do dzisiaj) ale po prostu na nieustannej pracy nad doskonaleniem taktyki i wdrażaniem jej. Nie polegała na bieganiu bez sensu z obciążeniami, na dźwiganiu ciężarów, na ćwiczeniach na siłowni, ale na powtarzaniu i powtarzaniu rozwiązań taktycznych.
|
W obecnej Wiśle to pewnie też będzie duży problem - na czwartkowym treningu, podczas "ćwiczenia" rzutów rożnych Mały nie był w stanie dokopać prawidłowo piłe w miejsce, które wskazał Maaskant. Chłopaki spróbowali 2-3 razy jeden wariant, potem drugi; ani razu nie wykonano tego dokładnie (kiedy kopał Garguła już było lepiej). Mam nadzieje, że przez te kilka miesięcy będą nad tym więcej pracować i to, co widziałem to było tylko urozmaicenie treningu.
A swoją drogą ćwiczenie dośrodkowań i wrzutek w pole karne to Małecki powien sobie postawić jako priorytet jeśli już tak rwie się do tego.