Wyświetl pojedynczy post
tormenthor
Senior Member
 
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1044
Stary 27.08.2010, 18:48
willow napisał(a):Wyświetl post
100% poparcia dla Jovy.
Zachwycacie się Petrescu a prawda jest taka, że on w Wiśle trenerskiego fachu dopiero się uczył. To, że stosował hard work, to w porządku, ale już to, że robił to bezmyślnie i wobec każdego gracza, to elementarny błąd. Nie brał pod uwagę indywidualnych predyspozycji pojedynczych zawodników tylko orał wszystkich jak leci. Równo z trawą. Nie jest sztuką doprowadzić zawodników to tego, żeby rzygali krwią. Sztuką jest, aby osiągnąć określony efekt.

I proszę się nie powoływać na późniejsze sukcesy Petrescu, bo nikt z nas nie wie, czy treningi były identyczne jak w Wiśle. Całkiem prawdopodobne, że Petrescu nauczył się na swoich błędach i w Uniracei prowadził treningi ciężkie, ale zróżnicowane.
Piszesz głupoty. Byłem jednym z największych oponentów Petrescu. Nadal uważam, że w Wiśle był średnim trenerem. Niemniej jednak największym zarzutem wobec Dana było wrzucanie wszystkich piłkarzy do jednego wora, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne. Wydaje się, że ten zarzut był po prostu zmyślony. W ten sposób treningi Dana określali m.in. Brożek i Zieńczuk, ale z kolei Konieczny mówił, że piłkarze byli podzieleni na 3 grupy odpowiadające ich predyspozycjom wydolnościowym i treningi były dopasowane indywidualnie do piłkarzy. Łatwo dziś jest kogoś zeszmacić, ewentualnie przyprawić mu gębę. Petrescu był wówczas w Wiśle trenerem przeciętnym, ale i tak o 2 klasy lepszym od Skorży. Gdyby tylko Dan miał zmysł do ustawienia drużyny w ofensywie i gdyby Cupiał miał więcej cierpliwości, to obecnie bylibyśmy w hegemonem w polskiej lidze, a i Ligi Mistrzów pewniue dane nam byłoby zasmakować.
Ostatnio edytowane przez tormenthor : 27.08.2010 o godz. 18:59.
Odpowiedz cytując