Zbyychu napisał(a):

nie chcę przyczyniać się do flamewar'a, ale bardzo głupio to powyższe zdanie brzmi w kontekście tego, że nasi piłkarze (mimo tego, że każdy na Zachód rwie) angielskiego jednak nie znają. A to jak niektórzy kibice Wisły znają angielski widać było po kilku wiślackich wpisach na forum NAC. Już tak nie kozaczcie. Swoją drogą, w krajach, gdzie większość ludzi zna angielski dużo lepiej niż w Polsce (Japonia, kraje skandynawskie) tłumacz na język narodowy jest standardem, bo to jest język narodowy jednak. Niedociągnięcie organizacyjne z tym brakiem tłumacza - co zrobić. Trzeba unikać na przyszłość 
ciekawy, swoją drogą, argument z tym członkostwem w UE - przecież Unia ma tyle oficjalnych języków, ile jest języków narodowych państw członkowskich
|
pokaz mi choc jeden zly wpis z kaleczacym angielskim ( o link prosze) a potem wytlumacz mi kto i gdzie i jaki blad zrobil bo wytykac kazdy potrafi
