jova napisał(a):

|
Chyba masz urojenia. To Ty właśnie wspomniałeś o Petrescu. Wcześniej mogły to zrobić głosy w Twojej głowie, ale to na pewno nie byłem ja.
|
Tak ja wspomnialem o Petrescu gdyz jest to koronny argument przeciwko nierobstwie, lenistwie i lekkim treningom naszych gwiazd ktore Ty tak cholubisz (moze jestes Baszcznskim?), to Ty pisales jak przecietnym by nie powiedziec wrecz slabym trenerem jest Rumun, to Ty pisales jak slabe sa jego metody szkoleniowe. Z perspektywy czasu myliles sie i to bardzo wiec mozesz sprobowac przyjac ze istnieje bardzo ale to bardzo male prawdopodobienstwo tego ze w innych sprawach rowniez sie myslisz poniewaz Twoje odgornie przyjete prawdy moga byc najzwyczajniej bledne ;-)
jova napisał(a):

|
Uważam, że treningi nie powinny być ani zbyt lekkie, ani zbyt ciężkie. Powinny być skuteczne, a to moim zdaniem oznacza dopasowanie ich do możliwości piłkarzy.
|
Probelmem jest to ze srednio intensywne europejskie treningi sa prawdopodobnie dla naszych niczym sprinty po szczytach gorskich. Tak czy inaczej zapewno podniosa sie glosy o zajechaniu, ktore Ty pierwszy pochwycisz.
jova napisał(a):

|
Mam nadzieję, że ci lepiej znający się na treningach za chwilę przedstawią dowody, że podwójne treningi to norma, a przykłady które wymieniłem wyżej to rzadko spotykane wyjątki. Bez dowodów jakoś trudno mi uwierzyć domorosłym trenerom.
|
Dowod - wyniki Petrescu z pilkarzami podobno slabszymi niz ci w Krakowie po tym jak opuscil Wisle.
jova napisał(a):

To przed meczami pucharowymi może od razu róbmy cztery treningi dziennie? Wiesz, żeby mieli siły na mecz, dogrywkę i karne.
|
Popadajac ze skrajnosci w skrajnosc, dajmy im 4 dni wolnego zebyi rozjechali przeciwnikow na swiezosci.