|
Fakt, że Maaskant uczy się polskiego świadczy o tym, że nie traktuje pracy w Polsce jako pańszczyzny, jak taki na przykład "Leoooo".
Ambitny, pracowity, posiada know-how z profesjonalnej ligi - to maksimum na co mogliśmy liczyć. Nie miałbym nic przeciw nawet, gdyby to był trener drugoligowy, bo organizacyjnie, szkoleniowo - ogólnie, na każdym możliwym szczeblu poza budżetem - odstajemy od takiej drugiej ligi holenderskiej. I to bardzo...
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
|