Jak widać czasem wystarczy ślamazarnie zapierdalać (i mieć trochę szczęścia) , aby później zbierać całkiem niezłe plony.
Mecze z Juve i Man City , to gwarantowany komplet na nowym stadionie(jeżeli chodzi o frekwencję klubową , to będą to wyniki dawno nie osiągane na polskich stadionach) , co oznacza napływ gotówki , nowych kibiców , oraz ( przy ewentualnym braku kompromitacji sportowej) rozkręcenie ,,mody'' na Lecha.
Z kibicowskiego punktu widzenia wyjazdy do Turynu i Manchesteru też całkiem ciekawe.
Mam tylko nadzieję , że kadrowo nie wytrzymają i na finiszu rundy jesiennej będą już gdzieś w okolicach - 12 pkt do lidera/ów
