flamengista napisał(a):

Ja rozumiem, że w modzie jest narzekanie na wszystkich i domaganie się czystki w składzie.
Chcę jednak zwrócić uwagę, że Henryk Kasperczak niestety zostawił po sobie pustynię. Jakakolwiek ocena stanu kadrowego w chwili obecnej jest więc skażona tym, że ogólnie gramy padakę.
Pamiętacie, jak tragicznie grał Marek Zieńczuk przed przyjściem Macieja Skorży? Był najbardziej znienawidzonym zawodnikiem w klubie, podobnie jak dziś Wojtek Łobodziński. Tymczasem w pierwszym sezonie pracy Skorży Zieńczuk osiągnął życiową formę i walnie przyczynił się do zdobycia Mistrzostwa Polski.
Nowy trener spogląda na naszych piłkarzy świeżym okiem. Jeśli jest prawdziwym fachowcem, zobaczy w nich potencjał i z wielu wyciśnie to, co najlepsze.
A moim zdaniem potencjał mają na pewno:
Cikosz, Bunoza, Diaz, Chavez, Kirm, Rios, Wilk, Małecki, Boguski, Brożkowie i Garguła (mimo blisko 30 na karku).
Natomiast Sobolewski, Żuraw i Cleber to solidni weterani, wywierający dobry wpływ na zespół i stanowiący ważne uzupełnienie składu.
Wystarczy, że Maaskant z 60% tych zawodników coś wykrzesa i już będzie znacznie lepiej. A w zimie będzie wiadomo więcej: jaką mamy kadrę i na jaką pozycję potrzebujemy najpilniej wzmocnień.
|
Tyle, że tego Pana chciał Skorża. Zieńczuk grał dobrze, bo forma przyszła nie wiadomo skąd. Jesień miał doskonałą, wiosnę po odejściu Kosowskiego już tak genialnie nie grał. Jaki potencjał mogą mieć te lenie?