Wyświetl pojedynczy post
witeq
Senior Member
 
 
Od: 01.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33983
Stary 26.08.2010, 15:34
Polityka transferowa Wisły Kraków powinna w tym momencie polegać na totalnej czystce w zespole, gdyż rację mają Ci, którzy winą obarczają napastników, mają ją też Ci, którzy winią skrzydłowych, jak i ci, którym brakuje jakości w środku pola.

Nasi zawodnicy nie opanowali nawet sztuki wychodzenia na pozycję i poruszania się po boisku, w celu ułatwienia podania partnerowi z piłką, nie mówiąc o pozostałych aspektach piłkarskiego rzemiosła.

Nasza ciągła zgoda na obniżanie poziomu sportowego zawodników Wisły doprowadziła do tego, że obecnie poza Małeckim nikt nie prezentuje choć krztyny umiejętności w ofensywie.

Dość napastników dobijających piłki do bramki i żerujących na grze pozostałych zawodników, którym niesłusznie przyznaje się status gwiazdy zespołu. Dość półproduktów piłkarskich typu Boguski, którzy w sprzyjających okolicznościach potrafią zagrać dobrą piłkę, podczas gdy często nawet przyjęcie piłki sprawia im problemy. O strzale z dalszej odległości nie wspomnę. Nie wspomnę też z litości o Łobodzińskim czy Piotrze Brożku, których nazwanie "skrzydłowymi" jest obrazą dla każdego kto potrafi minąć rywala i celnie dośrodkować.

Prawda jest taka, że skrzydłowy i napastnik to pozycje w zespole, na których powinni grac piłkarze o największych umiejętnościach strzeleckich, technicznych i największym zmyśle do gry kombinacyjnej. W Wiśle są to pozycje najsłabiej obsadzone. Mam nadzieję że nowy sztab dyrektor-trener ma nieograniczoną władzę decyzyjną, i są w stanie pozbyć się z zespołu większość graczy ofensywnych. Za pieniądze pobierane przez naszych graczy naprawdę można znaleźć dużo lepszych piłkarzy.

Natomiast co do taktyki 4-3-3 jaką ma grać Wisła - chciałbym tylko zwrócić uwagę, że przy takim ustawieniu bardzo ważne są umiejętności techniczne i szybkościowe trojki graczy wysuniętych najbardziej z przodu, zwłaszcza fałszywych skrzydłowych. Na nich skupia się w dużej mierze konstruowanie akcji, poprzez minięcie rywala, stworzenie przewagi, i odegranie piłki do napastnika lub włączających się do akcji środkowych pomocników. Ce..... ich nienaganna technika przyjęcia, umiejętność gry jeden na jeden i gra przodem do bramki. Ciekawe, który z zawodników Wisły ma tam w założeniu grać? Od biedy jeden Małecki, pod warunkiem że zapomnimy że Patryk nie potrafi dośrodkować czy rzucić kończącą piłkę do napastnika. Ale w zasadzie to przecież nic nowego, bo skrzydłowych do 4-4-2 też nie posiadamy.

Na koniec refleksja, że za obecny stan piłki w Polsce odpowiedzialni w zasadzie jesteśmy wszyscy. Zupełnie nieuzasadnione zachwyty nad zwykłymi zagraniami - na jaki portal dziś nie wejdziesz, czytasz o "cudownym" golu Jelenia - a gówno, bramka zwykła, do średniego napastnika należy zdobywanie bramek z takiej pozycji. Irek nawet nie był najlepszy w swojej drużynie, zrobił co do niego należało.
Cały stadion skandujący "dziekujemy" po przegranej u siebie z azerami. Wychwalanie Lecha za pierwszy mecz z Dnipro jest dla mnie zatrważające - wygrali, ale w meczu stworzyli pół sytuacji. A wszędzie pisano - piękny mecz Lecha, pewna gra, przełamanie. Oglądam Sampdoria - Werder, gdzie od 30 minuty Werder gra w piłkę a włosi leżą, a cały czas słyszę komentatorów jak to niemcom nic nie wychodzi a włosi grają rewelacyjnie. Było dwóch magików, jeden nawet śmiał się z Marina że słaby i na pewno nie zastąpi Mesuta Oezila. Ja rozumiem że było 2:0, potem nawet 3:0, ale można było brać poprawkę nie tylko na wynik meczu ale też na to jak wygląda gra zespołów. Ale Sampdoria wygrywała to gra bosko. Wisła zdobywała mistrza mimo katastrofalnej gry - po co zmiany, damy radę w europie. Ważna aktualna sytuacja, co z tego że symptomy wskazują na bliską kompromitację drużyny.
Powiesz słowo na Pawła Brożka, a zjedzą cię forumowi piewcy jego talentu, przecie to dwukrotny król strzelców polskiej ligi i napastnik niebywały. Tyle, że nie jest w formie fizycznej. Od jebanych dwóch lat. Choć macie rację, mimo braku przyjęcia, dryblingu i strzału z dystansu strzelić tyle bramek w Polskiej lidze i (o zgrozo!) trochę w reprezentacji to sztuka.

Apeluję o przyjęcie zachodnich standardów oceny piłkarzy, bo ucieka nam już Słowacja i Białoruś. Nawet w Polsce można znaleźć tanio zawodników mogących nas wzmocnić, przykłady Mierzejewskiego (już poza zasięgiem) czy Soboty (już niestety raczej też, Śląsk postawi zaporową cenę) świadczą o tym dobitnie. Ale nikt młody nie przyjdzie siedzieć na ławkę, bo wszyscy wiedzą że w Wisła jest zakładnikiem swoich "gwiazd".
Odpowiedz cytując