Ostatnio zrobiłem piwne tournee po kilku krajach i muszę przyznać, że nasze krajowe piwa nie są najgorsze. Niestety, ale obecnie większość znanych browarów w tych krajach należy już do międzynarodowych koncernów (Calsberg, Haineken) i jakość piwa uległa pogorszeniu. Nie mniej jednak można napić się czegoś ciekawego i niespotykanego jak np. Dreher na Węgrzech.
Węgry:
Borsodi - zwykły popularny sikacz pokroju Królewskiego, albo Warki
Soproni - niezły pils, z charakterystyczną goryczką
Ilzer - ciekawe, słodkawe piwo, ale brakuje w nim voltów
Dreher - chyba najlepsze piwko w tym kraju, całkiem mocny koźlak (alk. 7,4%) o ciemnej barwie i o charakterystycznym słodko-goryczkowym smaku
Słowacja:
Snadny Mnich - dobrej jakości jasne piwo z ciekawą goryczką, lekkie 4,3% alko, mocniejsza wersja kiedyś lepiej smakowała :/
Kelt - jeden z lepszych pilsów na Słowacji, alk. 5%
Czechy:
Kozel - jak zwykle dobry Kozelek, niby tylko 4%, ale to piwo smakuje zawsze

Staropramen - standardowe czeskie piwo, bez historii
Austria:
Zipfer - ciekawa butelka, a i piwko nie najgorsze, bardzo jasne i lekkie, powiedziałbym że trochę babskie

Stiegl - tanie piwko, ale w sumie całkiem przyjemny pilsik
Gosser - całkiem mocny lager o dość intensywnym smaku, ale też bez rewelacji