Mamy bardzo trudną sytuację ze stadionem i Majchrowskim. Cupiał nie lubi mieszać się do polityki, szczególnie oficjalnie i publicznie. Majchrowski liczy chyba najbardziej na tą cechę charakteru Cupiała, lecz wydaje mi się, że tym razem się przeliczy, mimo zażyłej przeszłości. Biznes is biznes i dlatego Wisła z Basałajem, mają największy orzech do zgryzienia, prawdopodobnie od początku obecności Cupiała w Wiśle, z uwagi właśnie na polityczne elementy całej sprawy stadionowej. Tykają się tej sprawy jak, przysłowiowy już w wydaniu Majchrowskiego, " pies - pasiastego jeża ", ale chyba zbliża się końcówka tych negocjacji i lepiej aby właśnie teraz, przy okazji tego " przymusu " meczu kadry, postawić sprawy na właściwym miejscu.
1. Wisła nie zgadza się na branie odpowiedzialności za ryzyko ( ponad 50-cio procentowe ) przejęcia niedokończonego stadionu ( chyba, że miasto zawrze z Wisłą umowę, na waunkach odpowiadających Wiśle).
2. Wisła nie podpisze umowy przejęcia stadionu, aż do czasu jego ukończenia lub prawnego zabezpieczenia terminów jego ukończenia, pod rygorami milionowych kar ze strony miasta na rzecz Wisły, za każdy dzień przekroczenia tych terminów lub nie wykończenia stadionu, zgodnie z umowami i uwagami Wisły ( ktoś wreszcie musi wyegzekwować kary umowne przy tej bulwersującej inwestycji ).
3. W razie nie uruchomienia stadionu w dniu 7 Wrzeześnia a tym samym groźby nie grania Wisły przez kolejną rundę przy R22, Wisła wystąpi o odszkodowanie od miasta, za wszystkie straty dla klubu, związane z faktem niedotrzymania, pierwotnego terminu oddania jej stadionu i będzie zmuszona grać na stałe na innym stadionie, niż R22, co być może wiązać się będzie z odejściem inwestora Cupiała z klubu.
Myślę, że nie NIK czy prokuratura, ale zdrowy rozsądek i poczucie odpowiedzialności oraz uczciwości biznesowej, biorąc za przykład jakościowo inne podejście władz Krakowa do budowy stadionu przy ul. Kałuży oraz budowy pozostałych stadionów w kraju, nakazując postąpić Wiśle jak w powyższych 3 punktach, spowoduje wreszcie opamiętanie w manipulacjach przedwyborczych Majchrowskiego.
Ps. osobiscie uważam, że innej drogi nie ma, niż wysłanie Majchrowskiemu przez Wisłę, ultimatum o zbliżonej treści do powyższych 3 punktów.
Zwlekanie z tym faktem tylko zaszkodzi Wiśle, gdyż prędzej czy później, Majchrowski doprowadzi Wisłę do takiej konieczności, choćby nieuniknionymi, kolejnymi przesunięciami terminów ukończenia budowy, z powodu np. nie przekazania mu kolejnej i niezbędnej kasy, przez opozycję polityczną w RM. Wyraźnie jawi się bowiem przekaz, że ZIKIT zmarnował lub zmalwersował pieniądze na tę budowę i brakuje obecnie, ogromnej kasy na dokonczenie stadionu, co widać i słychać. Cracovia zgodnie ze swoim pierwszym terminem rozpocznie grę na swoim dopieszczonym stadionie a Wisła po 6 latach budowy nie. Trybuna wschodnia wraz z dwoma poprzednimi, powinna była być oddana użytkownikowi, zgodnie z planami w Grudniu 2009. Myślę, że cierpliwość Wisły, została wyczerpana, zwłaszcza, gdy słyszymy o brutalizacji cięcia kosztów tej inwestycji i kolejnych kłamstwach Majchrowskiego z terminami ukończenia stadionu.
Kraków nie otrzymał Euro 2012 z winy Majchrowskiego, co upływający czas wykazał i wykazuje nadal, tym razem ze szkodą , już wyłącznie dla Wisły i jej kibiców, ale mimo wszystko , nadal dla całego Krakowa, z uwagi na mistrzowski charakter naszego klubu. Pora najwyższa, zakończyć karierę polityczną Majchrowskiego, aby ktoś sprawniejszy od niego, dokończył stadion Wisły w zgodzie z pierwotnymi ustaleniami, oraz nie dopuścił do kolejnej kopmpromitacji budowlanej, w związku z halą w Czyżynach, której wbicie łopaty budowlanej przez Majchrowskiego, ma nastąpić na dzień przed wyborami i to w cieniu niedokończenia budowy Wisły z powodu braku środków, co jest wymowne samo w sobie. O hali dla Wisły TS już nie wspominam, bo mógłbym nie wytrzymać nerwowo. Szkoda, że kibice Wisły tolerują, takie upodlanie przez pasiastego Majchra, naszej ukochanej Wisełki. Dziś prawdziwych kibiców, Wisła już raczej nie ma.
