Lysy napisał(a):

Właśnie przez takie myślenie jesteśmy w takiej ciemnej dupie. Potrafisz czytać ze zrozumieniem, bo śmiem wątpić. Małecki potrzebny na skrzydle? Nie rozśmieszaj mnie! To autorski pomysł MACIEJA SKORŻY który się NIE SPRAWDZIŁ!!! Małecki nigdy nie będzie dobrym skrzydłowym bo nie posiada umiejętności podawania. Bo z tego , że wygra pojedynek 1:1 jak gdy przyjdzie co co czego, to nie dośrodkuje do napastnika. To jest klasyczny napastnik - wystawianie go na skrzydle to nic innego jak sabotaż. Swoją drogą wiesz dlaczego Małecki jest wystawiany na skrzydle? Podpowiem Ci, nie ze względu na to, że jest tak dobry, zwyczajnie na skrzydle mamy TAKĄ BIEDĘ , że nawet Małecki , zawodnik z dryblingiem , lecz bez podania jest lepszy od naszych nominalnych skrzydłowych.
Te 30 goli to Małecki z Riosem, czy Żurawski z Małeckim są w stanie strzelić , ale przy założeniu , że w pomocy by mieli zawodników klasy KOSY czy Uche. Dobry skrzydłowy to nie tylko taki co celnie poda, to także zawodnik potrafiący, odpowiednio wejść w pole karne odciągnąć obrońców stwarzając wolne miejsce napastnikowi.
|
Zacznijmy od tego, że nasza drużyna ma grać systemem 4-3-3 gdzie skrzydłowi są raczej średnio albo i wogóle nie potrzebni. W tym ustawieniu na "skrzydłach"...czyli notabene w ataku potrzebni są zawodnicy tacy jak Małecki, a nie tacy z dobrymi dośrodkowaniami.
Drugą sprawą są Twoje słowa jakoby napastnicy nie mieli sytuacji bo linia pomocy ich im nie stwarza. Spójrz na to z drugiej strony, jeżeli napastnicy są słabi i nie wystawiają się do odpowiednich piłek to choćby Jirsak, Garguła czy Sobol puszczali świetne prostopadłe piłki to i tak nic z nich nie wyjdzie, bo napastnik nie ruszy w odpowiednim momencie.
Moim skromnym zdaniem brakuje nam typowego snajpera jakim z całą pewnością nie jest Paweł B. natomiast co do lini pomocy to zeby pozyskać nowych skrzydłowych trzeba się pozbyć tych posiadanych obecnie, bo ich ilość jest zbyt duża. Uważam również, że nie jest to konieczne, bo przy odpowiednim przygotowaniu czy wdrożeniu takiego Kirma, Paljicia czy nawet nomen omen Łobodzińskiego możemy mieć z nich całkiem spory pożytek. Kwestia w tym żeby predyspozycje każdego zawodnika były odpowiednio wykorzystane. Jeśli nie mamy zawodników do taktyki to musimy mieć taktykę dobraną do zawodników, w chwili obecnej nie ma innego wyjścia.