Lysy napisał(a):

|
Dawniej gdy nasze skrzydła funkcjonowały jako tako, za czasów Patera, Uche, Kosowskiego, czy Zieńczuka - napastnik w meczu dostawał 4-5 dobre podania, nawet jak połowę zepsuł to nic się nie działo, dziś dostaje jedną góra dwa na mecz.
|
Do tego doliczyć trzeba prostopadłe podania od Szymkowiaka - obecnie czegos takiego raczej niema, Jirsak nie spełnia jak na razie oczekiwań, a zanim Garguła wróci do dyspozycji sprzed kontuzji, upłynie trochę czasu. Chyba, że Maaskant coś z nich "wyciśnie"

Jeśli idzie o skrzydła - nawet z Paulisty (mimo że na boisku często był to "jeździec bez głowy") było więcej pożytku niż z "Łobo" czy Kirma.
AgresywnyChomik napisał(a):

|
P.s.Oczywiscie nie wierze zeby nas Zdzichu opuscil, jest na to za sprytny.
|
A do tego raz wyrzucony wraca, niczym bumerang

No i jest niezatapialny, ale spokojnie - Titanic też był niezatapialny
