|
A 1 mln Euro za piłkarza to naprawdę tak dużo? Nie chodzi mi o naszą ligę i jej możliwości finansowe, raczej o to, że generalnie takie są ceny tego typu piłkarzy, jak Sobiech, tylko że są one dla nas naturalne, kiedy ci piłkarze nazywają się Smith, Schmidt, Herrero, Farbotti, Kovalović czy inny Olafson, a nie gdy mają nazwisko kończące się na -ski, -cki. Lewandowski, który, co by o nim nie mówić, był ewenementem na skalę naszej ligi, poszedł za 4 mln Euro, co też nie jest aż tak bardzo oszałamiającą kwotą. Sobiech w zeszłym sezonie był w pierwszej... powiedzmy... piątce najlepszych napastników naszej ligi, z których najlepszy poszedł za 4 mln Euro. Takie są realia, wyjątkowość tej sytuacji polega tylko na tym, że my za tyle piłkarzy sprzedajemy, a nie kupujemy - a jak już kupujemy, to zza granicy.
A ten chłopak jest bardzo dobry, będąc jednocześnie zupełnym dzieciakiem. Mnie jest tak go trochę szkoda, bo trafił do Polonii, gdzie nawet jeżeli będzie błyszczał, to będzie błyszczał w naszej błotnistej lidze i tak jak Lewy przez ostatni rok, będzie stał w miejscu i za rok dojdzie do momentu, że niczego się nie już nauczy (i mam nadzieję, że Polonia nie będzie go trzymała na siłę - nie wiem jaki on ma kontrakt, ale mam nadzieję, ze dadzą mu spokój po dwóch latach). Ale co do ceny nie mam jakichś szczególnych zastrzeżeń, jeżeli już coś, to uważam że piłkarze w ogóle jako tacy są przeceniani.
|