rafkur napisał(a):

|
A ja osobiście cieszyłbym się gdyby nam go próbowali podebrać. Ba, nawet cieszyłbym się gdyby nam go podebrali. Powód jest prosty - czy ktoś tu jeszcze wierzy, że zdobycie mistrzostwa w naszym pięknym kraju interesuje kogokolwiek w Europie? Jeżeli by nam go podbierali to tylko w sytuacji gdyby Wisła ugrała coś w Europie. Przez " coś" rozumiem udaną fazę grupową plus może jeszcze więcej. Jeżeli Maaskant z Wisła zdobędzie mistrzostwo zaściankowej ligi to może zainteresuje się nim jakiś spadkowicz z ligi holenderskiej. Żeby poprawił swoje CV musi odnieść jakiś sukces w Europie. Wtedy możemy się zacząć martwić o to czy ktoś go nie łyknie. Chciałbym żebyśmy mieli takie problemy.....
|
Wiadomo, że zdobycie mistrzostwa naszej ligi nie było dotychczas przepustką do lepszego świata.
Jest jednak jedno ale: do tej pory te mistrzostwa zdobywały ekipy prowadzone przez trenerskich nołnejmów, przedstawicieli polskiej myśli szkoleniowej, ew obcokrajowców pokroju Okuki...4 liga europejska, takie zamknięte bagienko.
Teraz sprawa dotyczy młodego Holendra (najlepsza na świecie szkoła trenerska), który u siebie byłby skazany przez dłuższy czas wyłącznie na czerwone latarnie pokroku Den Haag czy Breda. U nas powalczy o zupełnie inne cele. Jeśli do tego pokaże coś w Europie to może tylko zyskać.
Nic nie traci - jest młody więc ma czas, może sobie pozwolić nawet na rok "w plecy" (zostając w Bredzie i tak nic by nie osiągnął, tam klub w rozsypce strasznej, więc miałby cały czas pod górkę). W Wiśle kasa się zgadza, więc cóż ma wybrzydzać
