|
bridgeburner - jeśli chodzi o mnie, to w przypadku gdy gra drużyna niemiecka kontra włoska, to Niemcom kibicować nie zamierzam (jedyny wyjątek - Borussia).
A tak na marginesie, sami się przekonaliśmy, jak bardzo niebezpieczny jest wynik 2:1, czy nawet 3:1 u siebie. Ta jedna bramka strzelona przez rywali "ciąży" potem przez cały czas rewanżowego meczu. Wisełce 3:1 nie wystarczyło w Atenach. :-( W pojedynku niemiecko-włoskim zobaczymy, dla kogo gol strzelony na wyjeździe okaże się cenniejszy.
Co do innych meczów - Partizan pokazuje nam, jak walczyć z Anderlechtem, a inny "dobry znajomy" Wisełki z fazy grupowej sprzed kilku lat - FC Basel - awansuje na "lajcie". Oby tak nasza Biała Gwiazda za rok.
|