Wyświetl pojedynczy post
element
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#811
Stary 24.08.2010, 20:12
Masa Polskich polityków/ parlamentarzystów/ premierów czy byłych prezydentów miało i ma problemy z Angielskim, a często nie znają żadnego obcego języka i robili czy też dalej robią za pociechę na wrzutach i innych duperelach. Nie wspominając już o byłej minister do spraw zagranicznych czy też byłym ministrze do spraw edukacji narodowej. Nie ma sensu im robić reklamy bo wystarczająco długo robili za podmiot drwin.
I szanowny Grzegorz "for tu for for ewribadi" Lato, który ociepla stołek prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, a nie taboret przed pudłami z pantoflami niedaleko baru mlecznego. Nazwiska aktorów czy wokalistów wymieniać sensu też chyba nie ma. Bo znalazło by się z parę setek na biedę.
I nie mam im za to za złe gwoli jasności bo ch.. mi do tego czy ktoś zna Angielski, Rumuński czy Francuski. Czy w ogóle poza Polskim zna jakiś inny.
Byle tylko z nim nie wyskakiwali będąc świadom swoich niedociągnięć. Zwykłe porównanie. I niektórzy mają rację, wszyscy oni wyżej wymienieni są idiotami.
Czujecie? taki Diaz jest inteligentniejszy od byłego prezydenta Polski. A wiecie dlaczego? bo Diaz lepiej mówi po Angielsku. Dlatego mam bardzo złą wiadomość dla tych wszystkich, którzy nie znają obcych języków, a przynajmniej jednego - jesteście idiotami, no dobra, dziwnymi ludźmi. Przecież Angielski był w szkole! Polska to kraj otwarty! Jesteście zacofani! Tak, Wy, paręnaście milionów osób na lekko. Z samej Polski. I nie próbujcie nas wykiwać że niby skończyliście choćby gimnazjum. Przecież każda osoba, która kończy gimnazjum zna Angielski. Osoba, która kończy technikum zna go perfekcyjnie. A osoba, która poszła na studia zna go lepiej od rodowitego Angola.
Poza osobami z rządu itp na gwałt obeznanie w języku choćby Angielskim powinno być wymogiem. Ale reszcie, jest tak potrzebny do życia i szczęścia Angielski czy Hiszpański jak Cracovii doping. Czyli w ogóle. Gwiżdżą na to. I co niektórym do tego bo nie bardzo rozumiem? W chu.. mają języki obce bo do niczego im najwidoczniej nie są potrzebne, mieszkają w Polsce, posługują się ojczystym językiem, robią swoje i tyle. A wyznacznikiem inteligencji nie jest znajomość choćby jednego języka obcego. Bo równie dobrze może być to czy ktoś wie ile wynosi pierwiastek z iluś tam. Czy ilu walczyło żołnierzy gdzieś tam pod mostem z kimś tam o piękną Dianę, która w akcie desperacji skoczyła z mostu. Do czego im to w życiu potrzebne?
Ostatnio edytowane przez element : 24.08.2010 o godz. 20:42.
"Chuligani Wisły rzucili serpentyny..."
"Kibole Wisły odpalili race. Właśnie dlatego w Polsce nie będzie wielkiej piłki"
"Będziemy zamykać stadiony, żeby ludzie mogli przychodzić na mecze"
"Posunięcia kibiców Wisły przypomniały mi o zamachach na World Trade Center"
cdn..
Odpowiedz cytując